

Jakieś koligacje oligarchów są pewnie w drodze.


Jakieś koligacje oligarchów są pewnie w drodze.

Szok i niedowierzanie


Wśród materiałów konferencyjnych znalazły się: książka o uroczym tytule „Zrównoważony rozwój. Zaklęcie globalistów, instrument totalnego zniewolenia”, która opowiada m.in. o „planach pseudo-ekologicznych” i depopulacji, numer dwumiesięcznika Polonia Christiana (wydawanego przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi) z 2019 roku z tematem numeru „Utopia zrównoważonego rozwoju” oraz broszura wydana przez Fundację Wolność i Własność mówiąca o tym, że „każdy kolejny gigawat mocy zainstalowanej w krajowej fotowoltaice (…) widmo blackoutu będzie do nas sukcesywnie przybliżał. Analogicznie, każdy kolejny gigawat mocy płynący do KSE z elektrowni węglowych i gazowych (…) będzie ten czarny scenariusz od nas odsuwał”.
Dalsza lektura tylko dla odważnych.

Politycy Razem bez zawahania się słusznie wytykają rządzącym dziurę w budżecie NFZu i ustawiczne głodzenie nauki. Dlaczego jednak nikt nie odważy się powiedzieć, że brakujące pieniądze idą na zbrojenia? Czy naprawdę potrzebujemy najwyższych w historii wydatków rzędu 4,81% PKB?
Naprawdę tajemnicą poliszynela jest powód, dla którego kraj przyfrontowy ma duże wydatki na zbrojenia.

Tak było w Łodzi

evil
Shit happens (sometimes)
To już musi być rok Linuxa
You don’t need a filter. You need a source of UV light. Plants shine in visible spectrum after being treated with UV. It doesn’t last long tho.


You can downlowad some of the steam games. DRM is possible, but not mandatory
Isn’t self-acceptance considered self-improvement?


Gwarantuję ci że pierwszego dnia w którym stanie się jasne, że istnieje bezpieczne refugium na innej planecie, bogacze spierdolą tam natychmiast, zabierając całe dwory swoich poddanych ze sobą, w tym również masę topowych naukowców i ludzi którzy mogliby pomóc rozwiązać kryzys tutaj. Jeśli nie spierdolą natychmiast, to zrobią to zaraz w momencie, w którym kryzys nabrzmieje. Ale wcześniej zadbają o to, by całe możliwe środki finansowe zostały skierowane na “ich” cel - i nie będą powstrzymywać się przed wysysaniem hajsu z gospodarek państwowych tylko po to żeby kupić sobie ucieczkę.
Zakładam że do czasu jak założymy kolonię stabilną i niezależną, albo rozwiążemy większe problemy albo wyginiemy. Ale uważam że zacząć trzeba wcześniej.


To co opisałaś to wizja jakiegoś Elysium, które miałoby być szalupą ratunkową. Mi chodziło raczej o to, że większa ochrona przed wymarciem byłaby raczej efektem ubocznym posiadania kolonii pozaziemskich, których cele były by różne.
Oczywiście że nie ma sensu budować kolonii ratunkowej dla samego istnienia kolonii ratunkowej. Są jednak inne plusy, z których najbardziej przekonujące jest na pewno górnictwo kosmiczne (tak wiem że wizja kolonizowania nowego terytorium by zbierać jego surowce śmierdzi na kilometr), nie mówiąc już o abstrakcyjnych z dzisiejszej perspektywy możliwościach rozwoju nauki i naszego zrozumienia wszechświata.
Co do problemu z naszą planetą, to myślę że jedno nie może wykluczać drugiego. Musimy dbać aktywnie o naszą planetę i stworzyć tu możliwie najtrwalszy i zrównoważony habitat, jednak nie widzę powodu by nie eksplorować dalej. Jeżeli wychodzimy z założenia, że można ulepszyć społeczeństwa na Ziemi na tyle by zapanowała jako taka równość i dobrobyt, to chyba można też założyć że nauczymy się eksplorować i odkrywać kosmos bez zaprowadzania charakterystycznej dla nas destrukcji.
Co do barier fizjologicznych. Nie wiemy czego nie wiemy. Nawet jeżeli teraz dłuższe funkcjonowanie w przestrzeni jest trudne/niemożliwe, to nie znaczy że w przyszłości nie opanujemy technologii (np. modyfikacji genetycznych), która na to pozwoli.
Co do życia zależnego od kaprysów technologii, to w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy od nich zależni od początku cywilizacji. O ile dostęp i kontrola nad nią będą powszechne, to nie widzę problemu by zaryzykować.


Z korzyści to jest zabezpieczenie przed wymarciem w przypadku jakiejś katastrofy (oczywiście jeżeli kolonia osiągnie samowystarczalność).
And the absolute majority of GMO plants are not even food.


Fajny materiał, tylko /e/OS podmieniłbym na LinneageOS, które wspiera więcej modeli telefonów.
Niech ktoś wyzeruje licznik.